Jan Plovajko

Urodził się w 1922 roku na Zakarpaciu. W październiku 1940 roku zatrzymany podczas próby przekoroczenia granicy z ZSRR. Skazany na trzy lata łagru w Norylsku. W roku 1943 wypuszczony do "Svobodovej armády" – czechosłowackiej jednostki wojskowej, tworzonej w ZSRR.

Urodził się 5 lutego 1922 roku na Rusi Zakarpackiej w miejscowości Turya Bystra. Jego ojciec Wasyl w czasie kryzysu gospodarczego wyjechał do pracy na trzy lata do Argentyny. Po powrocie do Czechosłowacji kupił ziemię i zaczął na niej gospodarzyć. Dzięki temu Jan, jako jedyne z wielu dzieci, zacząć naukę w gimnazjum w Użhorodzie. Tam 14 marca 1939 roku zastało go zajęcie Zakarpacia przez Węgry. Podobnie jak wielu jego rówieśników i członków rodziny, postanowił uciec do Związku Radzieckiego. Miał przy tym nadzieję, żę powstanie tam lLegion Czechosłowacki który, jak za czasów I wojny światowej, wyzwoli Czechosłowację od dominacji niemieckiej i węgierskiej.

W nocy z 19 na 20 października 1940 roku w dramatycznych okolicznościach przekroczył granicę w pobliżu wsi Użok i znalazł się na terytorium Polski, okupowanej przez ZSRR. Nie mógł jednak przupuszczać, co stanie się potem. Wkrótce po przekroczeniu granicy został zatrzymany przez sowieckich pograniczników w pobliżu wsi Sianki i doprowadzony na przesłuchanie przed NKWD, gdzie spotkał pozostałych uciekinierów.

Po oskarżeniu o szpiegostwo został następnego dnia razem z innymi towarzyszami eskortowany do obozu Skole, gdzie w prymitywnych warunkach przebywało około 400 osób. Po trzech miesiącach przeniesiono go do więzienia w Stryju, gdzie choć panowały korzystniejsze warunki, to przesłuchania NKWD były kontynuowane.

Stamtąd dostał się do Starobielska, dokładnie do dawnego wielkiego klasztoru, gdzie odbywały się pospieszne "procesy" Żydów, Polaków, Czechów i innych uciekinierów przed nazizmem. Stamtąd byli oni rozsyłani do Poprawczych Obozów Pracy w całym ZSRR. Plovajko na szczęście otrzymał najniżsża możliwą karę za nielegalne przekroczenie granicy – trzy lata łagru.

Po dwóch miesiącach drogi w przepełnionym bydlęcym wagonie przez Omsk, Nowosybirsk, Tomsk, dotarł do Krasnojarska. W miejscowym obozie przejściowym uciekinierzy przemieszani byli z więźniami kryminalnymi. Po dwóch miesiącach został przydzielony do transportu za koło podbiegunowe. Kilkusert więźniów zostało umieszczonych na pokładzie statku towarowego, który po kilku tygodniach rejsu po rzece Jenisej dotarł do portu Dudinka nad Oceanem Arktycznym.

Stamtąd został przewieziony w otwartym wagonie towarowym najbardziej na północ położoną trasą kolejową aż do Norylska. Miasto to, założone przez więźniów w latach 30. XX wieku, było centrum Norillagu – kompleksu kilkudziesięciu obozów pracy, rozrzuconych w okolicy. W czasie ich dwudziestoletniego okresu funkcjonowania przeszły przez nie setki tysięcy osób, w większości więźniów politycznych. Plovajko spędził tam trzy lata. Każdego dnia, latem i zimą, kiedy temperatura spadała aż do minus 50 stopni Celsjusza, musiał pieszo dotrzeć do miejsca pracy, oddalonego o kilka kilometrów od obozu kamieniołomu. Po kilku latach ciężkiej pracy i minimalnych racji żywnościowych, stał się takzwanym "dochoďágą" – ten termin miał w łagrach podobne znaczenie jak "muzułman" w nazistowskich obozach koncentracyjnych, czyli oznaczał człowieka skrajnie wyczernanego pracą i głodem.

Podobnie jak wielu innych obywateli Cechosłowacji Plovajkę uratowało utworzenie czechosłowackiej jednostki wojskowej w ZSRR. Został uwolniony 8 marca 1943 roku, po czym razem z pięćdziesięcioma innymi Czechosłowakami wyjechał do Buzułuku, gdzie 6 lipca wstąpił do armii. Po ukończeniu szkolenia podstawowego przydzielono go do obsługi ciężkich moździeży. Następnie wziął udział w walkach od Kijowa aż do Pragi. W listopadzie 1943 roku zginął jego brat Wasyl, który również przeszedł przez Gułag.

Po wojnie Plovajko z powodów osobistych został w czynnej służbie. Po ukończeniu kursu oficerskiego otrzymał funkcję dowódcy koszar w Trutnovie. W grudniu 1946 roku zdał maturę w państwowym gimnazjum im. T. G. Masaryka w Kromieryżu. W lutym 1948 roku wstąpił do Komunistycznej Partii Czechosłowacji, ale w roku 1952 został "wykreślony". W lecie roku 1950 według zachowanego wyroku "swoim rażącym zaniedbaniem i brakiem sumienności umożliwił" aby jego prywatny pistolet Parabellum "wpadł w ręce nieupoważnonych osób", które miały "zamiar nielegalnej ucieczki za granicę". Jako porucznik artylerii został skazany na krótką karę więzienia, a po jej odbyciu ukarano go zwolnieniem ze służby. Później pracował w różnych zawodach do 1970 roku, kiedy przeszedł na emeryturę.

Other videos

Related panoramic tour: prison building

Related panoramic tour: watchtower

Materiały uzupełniające historię Jana Plovajki


Wróć do pierwotnej orientacji tabletu lub